Zanardi myślał, że to żart

wto, 28 sierpnia 2018 godz. 09:59:12 skomentuj wyścigi
Tagi: alex zanardi, dtm, bmw

Alex Zanardi

Alex Zanardi myślał, że jego zespół BMW żartuje, kiedy przekazano mu informację, że zajął piąte miejsce w drugim wyścigu DTM w miniony weekend na Misano.

51-letni Włoch zaliczył gościnny występ w DTM, zasiadając za kierownicą dodatkowego BMW w stawce.

Do obydwóch nocnych wyścigów zakwalifikował się na ostatnim miejscu. W pierwszym wyścigu był dwunasty na trzynastu kierowców, a podczas niedzielnej rywalizacji, której towarzyszyły mieszane warunki pogodowe, był piąty. Kilku zawodników pojechało na dwa pit stopy, ale Zanardi nie zareagował zbyt gwałtownie na początku, kiedy tor zaczął przesychać i pojechał tylko na jeden obowiązkowy postój w boksach.

W DTM komunikacja radiowa podczas wyścigu jest zabroniona, z wyjątkiem, gdy samochód jest na pit lane. Zanardi usłyszał informacje o zajętym miejscu dopiero po przejechaniu linii mety.

- To był najlepszy żart weekendu - mówił. - Dajcie spokój, robicie sobie ze mnie żarty. Jestem już stary, nie można się ze mną tak droczyć.

Po wyjściu z samochodu stwierdził: - Piąte miejsce to nagroda za cały weekend,.

- Jestem bardzo zadowolony z tego wyniku w moim wieku -
dodał. - Nie miałem zbyt wielu okazji do świętowania takich sukcesów wyścigowych. Miałem dobrą prędkość i nie wiedziałem co robić, kiedy pojawiali się przede mną wolniejsi kierowcy.

- Poważnie, jestem bardzo wdzięczny za tę szanse od BMW. Zawsze wierzyli, że stać mnie na to. Zaufanie jest wspaniałym darem i cieszę się, że to potwierdziłem. Dziękuje również rodzinie DTM, za to że przyjęli mnie z otwartymi ramionami.