Race of Germany 2017 - Yokohama broni swoich opon

pon, 29 maja 2017 godz. 13:42:19 skomentuj wyścigi

Nicky Catsburg | fot. FIA WTCC

Yokohama, firma odpowiedzialna za dostawę opon do WTCC, broni swoich produktów po tym, jak ogumienie było mocno krytykowane przez kierowców podczas wyścigowego weekendu na pętli północnej toru Nurburgring.

Najmocniej pokrzywdzeni byli Tiago Monteiro oraz Rob Huff, którzy stracili punkty przez kapcie. Problemy z trwałością ogumienia mieli także Nestor Girolami oraz dwóch kierowców serii ETCC. Obecny wicelider WTCC przyznał, że kapeć doprowadził do niebezpiecznej sytuacji, a Huff po czwartkowym treningu komentował sytuację jako niedopuszczalną w mistrzostwach świata.

- Pewne problemy pojawiły się podczas treningów. Rozmawialiśmy o tym z zespołami i wprowadziliśmy zmiany. W drugim treningu wszystko było w porządku, ale wówczas nikt nie robił symulacji wyścigu. W czasie wyścigu zmieniły się warunki, było cieplej. Przyjeżdżamy tutaj raz na rok, więc to wyjątkowe okoliczności i staramy się współpracować z zespołami. Wszyscy, także zespoły, poznają ten obiekt - mówił Ian Beveridge, konsultant techniczny Yokohamy.

- Jest wiele rzeczy, które oddziaływają na samochód i opony: krawężniki, szorstkie partie, wiele zakrętów wymagających mocnego docisku aerodynamicznego, długie i szybkie proste. Myślę, że teraz lepiej to rozumiemy i wiemy, co robić. Pracowaliśmy, by wyeliminować wszystkie problemy, ale nie zawsze to się udaje - dodał.

Jednym z pomysłów jest stworzenie przez Yokohamę opony przeznaczonej na Nordschleife, ale Beveridge przyznał, że nie byłoby to zgodne z przepisami mistrzostw.

- Zgodnie z przepisami możemy mieć jeden rodzaj opony na cały rok. Nawet gdybyśmy mieli twardą oponę, to stracilibyśmy na wydajności i potrzebne byłby niższe ciśnienia w kołach. Tak naprawdę teraz tylko FIA może zezwolić na to - zakończył.

fot. FIA WTCC