Toyota symulowała awarie

śro, 14 lutego 2018 godz. 18:31:18 skomentuj wyścigi

fot. Toyota Gazoo Racing WEC

Toyota, która jako jedyny producent pozostała w stawce FIA WEC, zdradziła, że w swoim programie testowym przed startem w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, symuluje losowe awarie, by lepiej przygotować się do rywalizacji. W ten sposób japońska marka ma lepiej radzić sobie z nieoczekiwanymi problemami.

- Zmieniliśmy sposób, w jaki przygotowujemy się do Le Mans. Poświęciliśmy dużo więcej czasu na nieoczekiwane sytuacje, nieplanowane naprawy i problemy. Potrzebowaliśmy tego, by zespół poznał sytuacje, które nie są normalne. W tym aspekcie zawodziliśmy. Mówimy np. o nagłym uszkodzeniu prawej tylnej półosi. Radio wprowadza błędy. Widzimy, jak reaguje kierowca i zespół tworząc fałszywe problemy. Ekipa nie zawsze radzi sobie doskonale. Niektóre sytuacje są trudne, ale zawsze można zrobić coś lepiej - mówił Pascal Vasselon, dyrektor techniczny Toyoty.

- Le Mans to wyzwanie samo w sobie. W ciągu ostatnich czterech lat mogliśmy trzy razy wygrać, ale nie zrobiliśmy tego. Mieliśmy problemy, których nie potrafiliśmy opanować. W tym roku będziemy walczyć z Le Mans, a nie bezpośrednio z naszymi rywalami. To nasze wyzwanie - dodał.

fot. Toyota Gazoo Racing WEC