Le Mans 24 Hours 2018 - Toyota jak NASA

śro, 13 czerwca 2018 godz. 18:11:01 skomentuj wyścigi

fot. Toyota Gazoo Racing WEC

Rezerwowy kierowca Toyoty LMP1: Anthony Davidson zdradził w rozmowie z motorsport.com, że japońska marka tak mocno koncentrowała się na zapewnieniu niezawodności w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, że przypominało to pracę NASA nad lotem w kosmos.

- Staraliśmy się sprawdzić wszystko, co według nas może wydarzyć się w wyścigu. Byliśmy w Portimao, Aragonii i na Paul Ricard. Skupialiśmy się na rzeczach, które mogą pójść nie tak. To przypominało pracę NASA nad lotem w kosmos. Jak nigdy dotąd znamy każdą część samochodu. Oczywiście zawsze istnieje działanie siły wyższej, ale jesteśmy przygotowani jak nigdy wcześniej. To doświadczenie otworzyło nam oczy i nie widziałem takiego podejścia w żadnej innej formie wyścigów - mówił Davidson.

- W ostatnich latach nie zawodziliśmy ze względu na wydajność lub podstawowe problemy z niezawodnością. Głównym problemem, przez który nie wygraliśmy Le Mans, był sposób, w jaki staraliśmy się usunąć nieoczekiwane problemy. Teraz w każdej symulacji wywoływaliśmy problem, z którym trzeba sobie poradzić. Możesz to nazwać paranoją, ale inżynierowie mówią o tym jako analiza ryzyka. Dla mechaników było to szokujące, ponieważ samochód zawsze był niezawodny i czekali oni tylko w boksach, a teraz wprowadzaliśmy zmiany przy każdym zjeździe - dodał Pascal Vasselon, dyrektor techniczny Toyoty LMP1.

fot. Toyota Gazoo Racing WEC