Le Mans 24 Hours 2018 - Toyota czekała 33 lata

nie, 17 czerwca 2018 godz. 15:01:58 skomentuj wyścigi

Podium 24H Le Mans | Fot. Toyota

33 lata po pierwszym starcie Toyota wygrała 24 godziny Le Mans. Dokonała tego jako drugi japoński producent w historii - po Maździe (1991). Kazuki Nakajima, któremu przed dwoma laty zabrakło do szczęścia połowy okrążenia, dotarł do mety z przewagą dwóch kółek nad Kamuim Kobayashim. Zmiennik Nakajimy, Fernando Alonso zdobył już dwie trzecie Potrójnej Korony (pozostało wygranie Indianapolis 500). Trzeci w ekipie, Sébastien Buemi popisał się najlepszym czasem okrążenia w wyścigu - 3.17,658.

Na godzinę 38 minut przed metą Kamui Kobayashi, tracący wówczas 30,8 s do Nakajimy, dramatycznie zwolnił. Okazało się, że nie usłyszał polecenia zjazdu do depo i zabrakło mu paliwa. Wszystko dobrze się skończyło, choć odstęp pomiędzy Toyotami wzrósł do 1,5 okrążenia. W ostatniej godzinie Kobayashi dwukrotnie zjechał na 10-sekundowy postój stop & go. Kary zostały nałożone za przekroczenie dopuszczalnego zużycia paliwa i przekroczenie maksymalnej liczby okrążeń pomiędzy pit stopami.

Najlepszy z prywatnych zespołów, Rebellion Racing zajął trzecie i czwarte miejsce w generalce oraz w LMP1. Gustavo Menezes uzyskał okrążenie przewagi nad Neelem Janim. W LMP2 nie miał sobie równych G-Drive Racing. Za kierownicą Oreki (czwarty sukces tej marki z rzędu) zmieniali się Roman Rusinow, Andréa Pizzitola i zaliczający ostatnią zmianę Jean-Éric Vergne. Do końca walczono o trzeci stopień podium w klasie. Tristan Gommendy finiszował 2,5 sekundy przed Loïc'kiem Duvalem.

Po pięciu latach Porsche ponownie triumfowało w GTE Pro. Michael Christensen, Kévin Estre i Laurens Vanthoor uzyskali okrążenie przewagi nad kolegami z Porsche GT Team, Richardem Lietzem, Gianmarią Brunim i Fredem Makowieckim. Kolejne dwa miejsca zajęły Fordy GT, a piątkę uzupełniło Corvette z numerem 63.

Patrick Dempsey nie musiał używać aktorskich umiejętności okazując entuzjazm po sukcesie swojego zespołu w GTE Am. Porsche z numerem 77 prowadzili Matt Campbell, Christian Ried i Julien Andlauer. Ferrari Spirit of Race ustąpiło zwycięzcom o 1.39. Czołową trójkę uzupełniło Ferrari Keating Motorsports.

Rebellion R13 | Fot. Rebellion Racing

86. 24 HEURES DU MANS
1. Sébastien Buemi/Kazuki Nakajima/Fernando Alonso (CH/J/E) Toyota TS050 Hybrid 388 okr.
2. Mike Conway/Kamui Kobayashi/José María López (GB/J/RA) Toyota TS050 Hybrid -2 okr.
3. Thomas Laurent/Mathias Beche/Gustavo Menezes (F/CH/USA) Rebellion R13-Gibson -12 okr.
4. André Lotterer/Neel Jani/Bruno Senna (D/CH/BR) Rebellion R13-Gibson -13 okr.
5. Roman Rusinow/Andréa Pizzitola/Jean-Éric Vergne (RUS/F/F) Oreca 07-Gibson -19 okr.
6. Nicolas Lapierre/André Negrão/Pierre Thiriet (F/BR/F) Alpine A470-Gibson -21 okr.
7. Vincent Capillaire/Jonathan Hirschi/Tristan Gommendy (F/CH/F) Oreca 07-Gibson -22 okr.
8. François Perrodo/Matthieu Vaxivière/Loïc Duval (F) Oreca 07-Gibson -22 okr.
9. Hugo de Sadeleer/Will Owen/Juan Pablo Montoya (CH/USA/CO) Ligier JS P217-Gibson -23 okr.
10. Jazeman Jaafar/Weiron Tan/Nabil Jeffri (MAL) Oreca 07-Gibson -27 okr.

PUNKTACJA WEC
1. Buemi/Nakajima/Alonso 65, 2. Conway/Kobayashi/López 45, 3. Laurent/Beche/Menezes 38, 4. Lapierre/Negrão/Thiriet 21, 5. Lotterer/Jani/Senna 18, 6. Perrodo/Vaxivière/Duval 14.

Michael Christensen | Fot. Porsche