Następca Webbera bez wielkiego nazwiska

czw, 20 października 2016 godz. 08:50:34 skomentuj wyścigi

Porsche LMP1

Andreas Seidl, szef zespołu Porsche LMP1, powiedział, że następca Marka Webbera w sezonie 2017 nie musi posiadać wielkiego nazwiska i zasugerował, że miejsce Australijczyka zajmie Nick Tandy lub Earl Bamber.

- Z pewnością jest duże zainteresowanie w kwestii dołączenia do Porsche, ale podejmiemy decyzję o składzie po sezonie. Mamy komfort posiadania dwóch zwycięzców wyścigu Le Mans w klasie GT. Oczywiście są oni wysoko na naszej liście, choć nie chcę wymieniać jednego w szczególności - mówił Seidl.

- Widzieliśmy w zeszłym roku, że analiza sezonu i rozmowy poszły nam całkiem dobrze. Myślę, że częścią naszego sukcesu była stabilność w posadach kierowców, więc zrobimy to jeszcze raz. Nie będę wymieniał w tej chwili kogoś konkretnego - dodał.

- Najważniejsza jest wydajność. Ktoś znany, jeśli nie wykonuje swojej pracy, nie pomoże. Z Markiem otrzymaliśmy bonus formy i prestiżu. Tak samo mieliśmy z Nico Hulkenbergiem. Nie jest konieczne posiadanie wielkich nazwisk. Jeśli masz kogoś szybkiego w pobliżu, kogoś kto pasuje do projektu, to dlaczego nie skorzystać z niego - zakończył.

fot. Porsche