Mówią przed Nürburgringiem

czw, 3 sierpnia 2017 godz. 13:48:09 skomentuj wyścigi

Gosia Rdest

GOSIA RDEST: - Wracam do zmagań za sterami mojej Audiczki, którą nazwałam imieniem Jessica, bo jest trochę jak kapryśna kobieta. Ostatnio dała mi popalić podczas rundy na Zandvoort. W trakcie drugiego wyścigu odmówiła współpracy i z awarią silnika musiałam zjechać do boksu. Liczę na to, że ten weekend przyniesie tylko pozytywne niespodzianki. Bardzo lubię Nürburgring – samą nitkę, jak i wyjątkową atmosferę święta motoryzacji, którą czuć tam na każdym kroku. Cieszę się również, że uniknę fali upałów, która nawiedziła Polskę – na Nürburgringu ma być pochmurnie i znacznie chłodniej. – śmieje się Gosia. W istocie, tor słynie z kapryśnej i zmiennej pogody, a słoneczne dni są tam rzadkością.