Sopot 2018 - Mówią po Sopocie

pon, 20 sierpnia 2018 godz. 15:18:59 skomentuj wyścigi
Tagi: gsmp, sopot

Waldemar Kluza

WALDEMAR KLUZA: -  Mimo, że zajęliśmy dobre drugie miejsce, to wyjeżdżamy z Sopotu z niedosytem. Patrząc jednak, na przebieg tego weekendu trzeba docenić ten wynik. Nadal jesteśmy kontaktowo z Michałem i tak naprawdę walka o tytuł zaczyna się od nowa. Zabrakło niestety rozjeżdżenia na tak śliskim asfalcie, a Skoda w kilku miejscach mnie zaskoczyła i te „momenty” mocno wpłynęły na moją jazdę. Miałem świadomość, że każdy najmniejszy błąd może pogrzebać nasze szanse na tytuł, więc starałem się znaleźć jakiś złoty środek. W niedzielę czułem się już pewniej, ale przygoda na rondzie z drugiego treningu i brak dyfuzora w pierwszym wyścigu niestety zrobiły swoje. Sam do końca nie wiem, dlaczego przy tak niewielkiej prędkości samochód tak zachował się w tym zakręcie i dlaczego było tam tak ślisko, ale dostałem wtedy zimny prysznic. Dla Michała Ratajczyka był to perfekcyjny weekend, więc próby walki z nim za wszelką cenę mogły się źle skończyć. Drugie miejsce to dla nas niezbędne minimum. Najważniejsze jest to, że pozostajemy w grze. Stawka i nerwy w Korczynie będą ogromne, ale stawaliśmy już przed takimi sytuacjami i to doświadczenie będzie działać na naszą korzyść. Trzeba będzie pojechać „wszystko” i wytrzymać presję do końca, zwłaszcza, że teraz to my będziemy atakować z drugiej pozycji. Gdy jeszcze wróci do walki Szymon Łukaszczyk, to na GSMP Prządki dojdzie do „bitwy”, jakiej Górskie Samochodowe Mistrzostwa Polski nie widziały od lat! Wspólnie z partnerami ROWE Motor Oil, Stalco, Jania Construction, GT-Bergmann, AutoCzesciValdi.pl, Solne Miasto Wieliczka, Powiat Wielicki, UMA Fotografia i Buchti.pl Promotion dziękuje za doping w Sopocie i liczę na to, że będziecie mocno trzymać kciuki w finałowym pojedynku w Korczynie!

Michał RatajczykMICHAŁ RATAJCZYK: - Wielka frajda z jazdy, było piekielnie szybko, a niedziela pod względem wyników okazała się dla nas tak samo dobra, jak sobota. Już rano trasa była całkowicie sucha, dzięki czemu mogłem poprawiać czasy z wczoraj, analizować błędy i starać się je eliminować. To doprowadziło nas do dużo lepszego wyniku i poprawy rekordu trasy. W drugim podjeździe mieliśmy plan aby pojechać szybko, ale zbytnio nie ryzykować. Udało się i pojechałem 0,5 sekundy wolniej od rekordu. Jestem bardzo szczęśliwy. Wielkie dzięki dla całego zespołu Daftracing i 7motorsport – auto było dziś niesamowite, a ja starałem się mu nie przeszkadzać.

Michał KarolczykMICHAŁ KAROLCZYK: - Kolejny weekend wyścigowy za nami. W tym roku w Sopocie mieliśmy wszystko, od ulewy, przez wilgotny przesychający asfalt po w pełni suchą i słoneczną niedzielę. Ambicje na ostateczny wynik były zdecydowanie większe, ale dwa razy trzecie miejsce na pewno nie jest wielkim rozczarowaniem. Najważniejsze dla mnie jest to, że wprowadzone zmiany w samochodzie w końcu przyniosły pożądane efekty i samochód zaczął normalnie jeździć. Nadal chyba to nie jest poziom konkurencji, ale w Sopocie udało mi się nawiązać kontakt z liderem sezonu, więc była to już zupełnie inna jazda i z niecierpliwością czekam na ostatnie zawody w tym sezonie w Korczynie. Dziękuję moim Partnerom za wsparcie: Penrite, KAROL, Szybex, TRS Racing, Ecostand, IDBJ, ODS.