Lotus na GSMP

pią, 1 kwietnia 2011 godz. 07:49:39 skomentuj wyścigi

Paweł SojaW środę, 30 marca, na niemieckim torze EuroSpeedway, Taboss Racing zaliczył pierwsze testy przed sezonem 2011. Za kierownicą najnowszej ewolucji Lotusa Exige zasiadł Paweł Soja. Samochód sprawdzano przed rozpoczęciem startów w tegorocznych GSMP.

Na miejsce pierwszego po zimowej przerwie testu, zbudowanego w Nysie Exige'a, Taboss Racing wybrał EuroSpeedway Lausitz, tor położony w pobliżu Klettwitz w Brandenburgii, we wschodnich Niemczech, niedaleko granicy z Polską i Czechami.

Nadwozie użyte w środę, było już testowane podczas ubiegłorocznego Epilogu na torze w Brnie. Zbudowano je w nyskiej siedzibie zespołu. Posiada elementy z fabrycznego modelu Lotusa CR4 (m.in. karoseria i zmienione tylne zawieszenie), przygotowanego do startów w kategorii GT3. Angielski producent z Norfolk zbudował jedynie cztery tego typu auta. Tym razem do napędu użyto wolnossącej, 275-konnej jednostki Hondy 2.4 VTEC, którą wkrótce ma zastąpić dwulitrowy, ale mocniejszy o ok. 50 KM silnik (również Honda VTEC), wyposażony w doładowanie. - To rozwiązanie prawie identyczne jak w Lotusach, które fabrykę opuszczają z doładowanymi jednostkami Toyoty, o mniej więcej tej samej mocy co w naszym Exige - wyjaśnia Piotr Soja.

Podczas całodniowych testów sprawdzano m.in. nowy układ chłodzenia oleju. W zimowej przerwie awaryjne oryginalne angielskie pompy paliwa zostały wymienione na niemieckie, które okazały się niezawodne. Sprawdzano także zmodernizowany system łączności, który również zdał egzamin. Kilkugodzinne jazdy ujawniły konieczność zastosowania poprawek w tylnym zawieszeniu.

W sezonie 2011, po rocznej przerwie do wyścigów górskich wraca w nowym Lotusie Piotr Soja, który na EuroSpeedway Lausitz ograniczył się do roli szefa zespołu.

- Czasy uzyskane przez nas na torze Lausitz były na poziomie 1.29, a podczas ubiegłorocznych wyścigów Porsche 911 GT3 Cup najszybsi kierowcy jeździli na poziomie 1.26-1.27. Nieco brakowało nam ustawień na ten tor i jeździliśmy z nie w pełni dopracowanym zawieszeniem, co skutkowało problemami z geometrią i hamulcami. Biorąc pod uwagę wprowadzenie powyższych poprawek, myślę, że spokojnie jesteśmy w stanie urwać około sekundy na okrążeniu, a po zamontowaniu mocniejszego motoru powinniśmy już jeździć w tej samej lidze, co pucharowe Porsche. Niestety, z nowym regulaminem to nie ma już znaczenia - powiedział Piotr Soja.

- Zamierzaliśmy wystawić Lotusa również w kilku wyścigach Endurance. Niestety, w związku ze zmianą regulaminowych limitów minimalnej wagi, która dla naszej kategorii w WSMP została podniesiona do 1100 kg, starty Lotusem raczej ograniczymy do wyścigów górskich. A to dlatego, że w „górach” nadal obowiązuje dotychczasowy limit 780 kg i dołożenie 300 kg balastu wydaje się nierealne, a w dodatku byłoby niebezpieczne - stwierdził Piotr Soja.

Paweł Soja

sponsor działu: