Lotus na GSMP
W środę, 30 marca, na niemieckim torze EuroSpeedway, Taboss Racing zaliczył pierwsze testy przed sezonem 2011. Za kierownicą najnowszej ewolucji Lotusa Exige zasiadł Paweł Soja. Samochód sprawdzano przed rozpoczęciem startów w tegorocznych GSMP.
Na miejsce pierwszego po zimowej przerwie testu, zbudowanego w Nysie Exige'a, Taboss Racing wybrał EuroSpeedway Lausitz, tor położony w pobliżu Klettwitz w Brandenburgii, we wschodnich Niemczech, niedaleko granicy z Polską i Czechami.
Nadwozie użyte w środę, było już testowane podczas ubiegłorocznego Epilogu na torze w Brnie. Zbudowano je w nyskiej siedzibie zespołu. Posiada elementy z fabrycznego modelu Lotusa CR4 (m.in. karoseria i zmienione tylne zawieszenie), przygotowanego do startów w kategorii GT3. Angielski producent z Norfolk zbudował jedynie cztery tego typu auta. Tym razem do napędu użyto wolnossącej, 275-konnej jednostki Hondy 2.4 VTEC, którą wkrótce ma zastąpić dwulitrowy, ale mocniejszy o ok. 50 KM silnik (również Honda VTEC), wyposażony w doładowanie. - To rozwiązanie prawie identyczne jak w Lotusach, które fabrykę opuszczają z doładowanymi jednostkami Toyoty, o mniej więcej tej samej mocy co w naszym Exige - wyjaśnia Piotr Soja.
Podczas całodniowych testów sprawdzano m.in. nowy układ chłodzenia oleju. W zimowej przerwie awaryjne oryginalne angielskie pompy paliwa zostały wymienione na niemieckie, które okazały się niezawodne. Sprawdzano także zmodernizowany system łączności, który również zdał egzamin. Kilkugodzinne jazdy ujawniły konieczność zastosowania poprawek w tylnym zawieszeniu.
W sezonie 2011, po rocznej przerwie do wyścigów górskich wraca w nowym Lotusie Piotr Soja, który na EuroSpeedway Lausitz ograniczył się do roli szefa zespołu.
- Czasy uzyskane przez nas na torze Lausitz były na poziomie 1.29, a podczas ubiegłorocznych wyścigów Porsche 911 GT3 Cup najszybsi kierowcy jeździli na poziomie 1.26-1.27. Nieco brakowało nam ustawień na ten tor i jeździliśmy z nie w pełni dopracowanym zawieszeniem, co skutkowało problemami z geometrią i hamulcami. Biorąc pod uwagę wprowadzenie powyższych poprawek, myślę, że spokojnie jesteśmy w stanie urwać około sekundy na okrążeniu, a po zamontowaniu mocniejszego motoru powinniśmy już jeździć w tej samej lidze, co pucharowe Porsche. Niestety, z nowym regulaminem to nie ma już znaczenia - powiedział Piotr Soja.
- Zamierzaliśmy wystawić Lotusa również w kilku wyścigach Endurance. Niestety, w związku ze zmianą regulaminowych limitów minimalnej wagi, która dla naszej kategorii w WSMP została podniesiona do 1100 kg, starty Lotusem raczej ograniczymy do wyścigów górskich. A to dlatego, że w „górach” nadal obowiązuje dotychczasowy limit 780 kg i dołożenie 300 kg balastu wydaje się nierealne, a w dodatku byłoby niebezpieczne - stwierdził Piotr Soja.


