Le Mans 24 Hours 2018 - Jani niezadowolony z Le Mans

wto, 19 czerwca 2018 godz. 19:13:54 skomentuj wyścigi
Tagi: motul, le mans

fot. XPB

Kierowca zespołu Rebellion Racing – Neel Jani nazwał tegoroczną edycję 24-godzinnego wyścigu Le Mans „procesją” i najbardziej „nudnym” z jego dziesięciu wystepów w tym klasyku.

Toyota była w tym roku poza zasięgiem dla prywatnych ekip LMP1.

Rebellion zakończył rywalizację na trzecim i czwartym miejscu. Na mecie stracili kolejno dwanaście i trzynaście okrążeń do zwycięzców.

Jani, który dzielił Orecę napędzaną silnikiem Gibson R-13, z Bruno Senną i Andre Lottererem, był właśnie sklasyfikowany na czwartej pozycji. Przyznaje, że przewaga Toyoty, szczególnie w sporym ruchu na torze, uczyniła wyścig wyjątkowo uciążliwym.

- Być może na jednym czystym okrążeniu, z zerowym ruchem, bylibyśmy dwie sekundy za Toyotą. Jednak problemem jest natężenie ruchu, a hybrydy są o wiele bardziej elastyczne, jeśli chodzi o wyprzedzanie - wyjaśnił Jani.

- Nasza różnica pomiędzy najszybszym okrążeniem, a średnią prędkością jest ogromna. U nich jest to o wiele mniejsze, ponieważ łatwiej wyprzedza im się samochody na prostej – dodał.

- To był najbardziej nudny wyścig, w którym brałem udział. W ciągu ostatnich pięciu lat mieliśmy niewiarygodne wyścigi, więc w sumie ok, jeśli na pewnym etapie trafi się nudny – stwierdził.

Jani wyjaśnił, że R-13 traciły około dziesięciu sekund na okrążeniu do Toyoty, kiedy w trakcie okrążenia musieli mijać wolniejsze samochody.

- LMP2 były szybsze w przypadku prędkości maksymalnej. Ponownie nas wyprzedzali na końcu prostej. To nam bardzo utrudniało życie. Traciliśmy około 10 lub 12 sekund do Toyoty, kiedy mieliśmy pecha, a kiedy szczęście było po naszej stronie trzy lub cztery. Potrzebujemy lepszej prędkości maksymalnej, co poprawiłoby naszą konkurencyjność.