GT4 European Series: Mówią przed Zolder

czw, 5 kwietnia 2018 godz. 11:06:56 skomentuj wyścigi

Gosia Rdest

GOSIA RDEST: - Dużo samochodów na torze gwarantuje dużo akcji, dużo wrażeń, ale niesie też ze sobą większe ryzyko kolizji, bo będzie zwyczajnie ciasno. 44 to maksymalna dopuszczalna liczba aut startujących na torze Zolder. Sam tor nie wyróżnia się niczym szczególnym. To krótki, 4-kilometrowy tor, dość wąski. Na pewno znacznie ciekawszym obiektem, również belgijskim, jest Spa i to na ten tor czekam najbardziej. Zawsze marzyłam, by się na nim ścigać. Bardzo mnie cieszy, że widzę na padoku coraz więcej kobiet-kierowców. Zainteresowanie wyścigami wśród dziewczyn się zwiększa. Kiedyś najczęściej byłam jedyną dziewczyną w stawce. Trzy współzawodniczki to już luksus. Uwielbiam mój samochód – Audi R8 LMS GT4 to piękna bestyjka o mocy prawie 500 koni, z napędem na tył. Prowadzi się po prostu świetnie. Włożyłam wiele pracy przed sezonem. Na przygotowania złożyły się testy, między innymi na torze Zolder, regularne wizyty w siedzibie zespołu, gdzie trenowałam na symulatorze i pracowałam z inżynierem. Zamówiłam też profesjonalny symulator firmy Ragnar Simulator do codziennych treningów w domu. Dubaj był dla nas bardzo ważny. Nie tylko dlatego, że zakończył się sukcesem, ale przede wszystkim dlatego, że mogłam „dotrzeć się” z teamem. Mogę śmiało powiedzieć, że stałam się częścią zespołu, wytworzyła się pozytywna atmosfera. Ta chemia jest bardzo ważna w motorsporcie, który jest przecież sportem zespołowym.

Maciej DreszerMACIEJ DRESZER: - Bardzo się cieszę, że w tym sezonie będę mógł rywalizować ponownie w serii GT4. Wprawdzie mój kalendarz startów będzie bardzo napięty, ale już wiem, że jest to do pogodzenia z wyścigami w NASCAR Whelen Euro Series. Jeśli chodzi o oczekiwania, to nie będę ukrywał, że moim celem jest walka o mistrzostwo. Mam duży sentyment do tej serii i bardzo dobrze wspominam mój pierwszy sezon. Przede wszystkim cenię GT4 za wysoki poziom zaawansowania technologicznego samochodów i sprzęt, który współpracuje z kierowcą. To jest zupełnie inna jazda niż w samochodach NASCAR. Jest to też swego rodzaju przedsionek mocniejszej serii GT3. Liczę, że uda mi się pokazać z jak najlepszej strony na tle bardzo silnej konkurencji i zrobić kolejny krok w rozwoju mojej kariery kierowcy wyścigowego.