Giermaziak walczy o Supercup
Przy 44 punktach do zdobycia w podwójnej rundzie Porsche Mobil 1 Supercup na Yas Marina Circuit, sześciu kierowców zachowało teoretyczne szanse na końcowy sukces. W najlepszej sytuacji znajduje się obrońca trofeum, Rene Rast (141). Kuba Giermaziak, rewelacja drugiej połowy sezonu, traci 17 punktów do Rasta. Po Superpuchar mogą też sięgnąć Norbert Siedler (122), Sean Edwards (116), Nick Tandy (109) i Jeroen Bleekemolen (108).
- Pomimo faktu, że nie jeździliśmy w Abu Zabi sądzę, że jesteśmy dosyć dobrze przygotowani - mówi Kuba Giermaziak. - Zrobiliśmy wszystko, co się dało i dosłownie kilka dni temu udało mi się jeszcze usiąść za sterami Porsche, aby wczuć się w auto po dłuższej przerwie. Ponadto dużo jeździłem na symulatorze i spędziłem wiele godzin jeżdżąc po wirtualnym torze Abu Zabi. To oczywiście nigdy nie odda w pełni tego, co zastaniemy na miejscu, ale przynajmniej dobrze poznałem układ zakrętów. Tor Yas Marina nie jest często używany, dlatego warunki mogą się gwałtownie poprawiać. Z dnia na dzień samochody mogą się zrobić szybsze o ponad dwie sekundy. Musimy się przygotować na to, że przyczepność mocno wzrośnie.
Większość stawki miała już okazję pojeździć tam w tym roku, a ja jestem jedynym kierowcą z pierwszej szóstki, który nie jeździł na Yas Marina. Może jednak dopisze nam szczęście debiutanta. Różnie bywa. Na pewno nie jesteśmy na straconej pozycji. Najważniejsze będą kwalifikacje. Chciałbym załapać się w pierwszej szóstce na polach startowych. Nie czuję presji. Rywale nie spodziewali się, że będziemy mieli tak dobre wyniki i przed ostatnim wyścigiem znajdziemy się na drugim miejscu w mistrzostwach. Na pewno w tej chwili jesteśmy na pozycji, na której wszyscy inni muszą się z nami liczyć, aczkolwiek wciąż uważam, że jeszcze nie jesteśmy traktowani tak poważnie, jak inni faworyci. I to może być nasz atut. Generalnie czuję się dobrze i fakt, że nie czuję żadnej presji może sprawić, że nasze wyniki będą jeszcze lepsze. Moim celem nie jest tylko i wyłącznie dojechanie do mety. Nie chcę kalkulować, co mi wystarczy, żeby zająć - dajmy na to - trzecie miejsce w mistrzostwach. Będę walczył do końca, o zwycięstwo, a punkty policzymy w niedzielę, po ostatnim wyścigu sezonu.”
Dugi kierowca Verva Racing Team, Stefan Rosina liczy na poprawę 9 lokaty. - Oczywiście doceniam fakt, że mogę jeździć po tak supernowoczesnym torze jak Yas Marina, choć tak naprawdę bardziej podobają mi się obiekty z długą historią, jak Spa-Francorchamps, czy Silverstone. Mam nadzieję, że w ten weekend dojadę do mety na szóstej pozycji. Byłoby to zadowalające zakończenie trudnego sezonu.

