Brakowało pilota
Przed Rajdem Rzeszowskim, ubiegłoroczny zwycięzca Grzegorz Grzyb zaliczył na rozgrzewkę cztery podjazdy 5,1-kilometrowej trasy Pezinok - Baba, zajmując 33 miejsce w słowackiej rundzie górskich mistrzostw Europy, Slovakia Matador. Zespół Rufa Sport, któremu zależało na zaprezentowaniu się sponsorom w imprezie pod Bratysławą, uznał wynik za sukces. Grzyb wygrał kategorię S i klasę S2000.
- Zawody były piękne - powiedział Grzegorz Grzyb - Pogoda sobie z nami trochę pograła. Pierwszego dnia było strasznie ciepło, a na drugi dzień z kolei padało. Dla mnie był to dosyć niezwykły start. Brakowało mi w samochodzie pilota! Jestem jednak na mecie, a przy tym wykonałem zadanie, które postawił przede mną zespół.

Fot. rufa-sport.sk
